White Dwarf – marzec 2018 (i nie tylko)

Dość dawno nie było notki na temat White Dwarfa (ostatnia w grudniu, kiedy dostaliśmy bardzo atrakcyjny numer, pełen dodatków do gamesworkshopowych gier). W ciągu ostatnich lat starałem się trzymać reguły, w świetle której popełniam notki o White Dwarfie wtedy, kiedy w numerze znajdują się konkretne materiały, rozszerzające reguły poszczególnych gier (tzw boxed games rzecz jasna, z pominięciem pełnowymiarowych bitewniaków: Age of Sigmar, Warhammer 40k i LOTR/Hobbit). W styczniu i lutym zasadę tą lekko złamałem, bowiem w numerach tych znalazły się między innymi:

  • nowe scenariusze do Necromundy (o której w paru słowach za chwilę)
  • druga oraz trzecia (i ostatnia) część cyklu artykułów z nowymi scenariuszami do Shadows over Hammerhal – pisałem na ten temat przy okazji numeru grudniowego, fajny materiał rozszerzający podstawową grę. Nie wykluczam na temat tych materiałów osobnego wpisu w przyszłości.
  • żetony z dodatkowymi bohaterami do gry Heroes of Black Reach. O tej grze do tej pory wspominałem jedynie na commandpointowym, facebookowym fanpejdżu, w serwisie jakoś nie było okazji. Najprościej rzecz ujmując: Devil Pig Games (licencyjny partner GW) przenieśli mechanikę ze swojej przebojowej planszówki Heroes of Normandie do uniwersum Warhammera 40k. Możemy więc w tej fajnej, wojennej strategii zamienić walki aliantów z III Rzeszą na batalię pomiędzy Kosmicznymi Orkami a Ultramarines. Te dołączone do numeru lutowego żetony to minidodatek przedpremierowy, bowiem gra na sklepowe półki trafi w kwietniu.

Nowości do Necromundy

W styczniowym numerze dostaliśmy bonusowy scenariusz, stworzony z myślą o rozgrywkach na trójwymiarowej makiecie (a więc przeznaczony dla nabywców podręcznika Gang War). W lutym dla odmiany, dodatkowy scenariusz jest do rozegrania na dwuwymiarowych modułach Badzone Delta-7, zatem stworzono go dla osób, które postanowiły zrobić zakupy przy okazji drugiej fali dodatków do Necromundy (które trafiły do sprzedaży 17 lutego). Wspomniana fala rozszerzeń urozmaica Necromundę w sposób znaczący: figurki gangu Orlock, dedykowane temu gangowi karty i kostki, zestaw nowych modułów dwuwymiarowej planszy oraz podręcznik Gang War II. W tym ostatnim obok reguł dla Orlocków i wspomnianych plansz, zawarto także zasady dla najemników, których figurki stopniowo pojawiają się w ofercie Forge World.

Co nowego w marcu?

Tematem przewodnim w marcu jest premiera modeli Daughters of Khaine do Age of Sigmar. Towarzyszy temu spory entuzjazm dużej części fanów gry. Entuzjazm nie do końca dla mnie zrozumiały, bowiem znakomita większość tych modeli nie jest ani nowa (pamiętają czasy Warhammera Fantasy), ani szczególnie urodziwa (mimo iż temat przewodni wśród tych modeli to oczywiście roznegliżowane babeczki). Dla mnie osobiście z przedsprzedaży uruchomionych na początku marca, najbardziej interesujące są drobne elementy makiet Azyrite Ruins. Liczę, że przy niewielkim nakładzie pracy okażą się być użytecznymi komponentami przy budowie scenerii uzupełniającej planszę Warhammer Underworlds: Shadespire.

Genestealer Cult w Necromundzie

Na koniec to, co dla mnie (i zapewnie większości fanów Necromundy) najważniejsze w marcowym White Dwarfie. Zgodnie z plotkami i oczekiwaniami, w numerze tym znalazły się kompletne reguły pozwalające użyć modele Genestealer Cult jako gang w Necromundzie. Starsi gracze pamiętają, że Genestealer Cult na wiele lat zniknął z oferty Games Workshop i z grona Codexów wydawanych w kolejnych odsłonach Warhammera 40k. Sytuacja zmieniła się dwa lata temu, gdy nowe, rewelacyjne modele Kultu pojawiły się w grze Deathwatch: Overkill, a niedługo frakcja ta powróciła do bitewniaka. Od tego czasu wydawca pamięta o Kulcie przy różnych okazjach: dodatkowe modele Kultu dostały reguły do Deathwatch: Overkill na łamach White Dwarfa w grudniu 2016r., zaś zaraz po premierze Shadow War: Armageddon w ubiegłym roku, pojawiły się oficjalne reguły dla różnych armii i nie pominięto tam także Genestealer Cult. W grudniu ubiegłego roku, na łamach White Dwarfa dostaliśmy także reguły, pozwalające użyć tych figurek w najnowszej edycji Space Hulka. Teraz zaś przyszła pora na Genestealer Cult jako jeden z gangów Necromundy. Nie ma obecnie drugiej takiej frakcji Warhammera 40k, której modele moglibyśmy używać w tak wielu tytułach z aktualnej oferty GW.

Pojawienie się tych zasad oczywiście ucieszy fanów, ale nie jest niespodzianką. Od dłuższego czasu mówiło się o tym że w White Dwarfie znajdzie się taka publikacja dla Genestealer Cult oraz dla Chaos Cultists, nie było tylko jasne, która frakcja najpierw. Możliwe więc, że o kultystach będzie okazja napisać już za miesiąc. Obie frakcje przewijają się w nowym, necromundowym fluffie, więc reguły te są jak najbardziej na miejscu, ale warto zaznaczyć że jest to Necromundzie nowość – wcześniejsze edycje nie doczekały się podobnych atrakcji.

Zaproponowane reguły planowałem potestować w konfrontacji z Orlockami w mijający właśnie weekend, z różnych względów nie udało się, więc ogrywanie będzie prawdopodobnie dopiero za tydzień. Już teraz jednak można śmiało powiedzieć, że dostajemy tu solidny, niezwykle ciekawie prezentujący się materiał. Reguły Kultu, zarówno jeżeli chodzi o kompozycję gangu jak i rozgrywki kampanijne, w paru kwestiach znacząco różnią się od „klasycznych” gangów, co trochę przywołuje na myśl odmienne i nieszablonowe frakcje w pierwszej edycji wprowadzone przez dodatek Outlanders.

W regułach Kultu dostajemy w sumie wszystko, czego można było oczekiwać: mamy rozpisany cały arsenał typowej dla Kultu broni, włącznie z ich wszystkimi kopalnianymi zabawkami: piłami i przecinakami do walki wręcz, czy też ciężką bronią dystansową jak lasery górnicze i sejsmiczne działa. Kult będzie dla innych gangów o tyle niewygodnym przeciwnikiem, że wspomnianą ciężką i nieporęczną broń można będzie dać np. do dyspozycji Hybrydzie wyposażonej w trzecią rękę, dzięki której posługiwać się nią będzie równie sprawnie, jak zwykłym karabinem (zanegowanie cechy Unwieldy). W skład takiego gangu wchodzi Adept i kilku Hybrid Acolytes (to w dużej mierze odpowiedniki Lidera i Czempionów) oraz większa grupa Hybrid Neophytes (z regułami podobnymi do Gangerów). Nie ma Juves, ale są w ich miejsce charakterystyczni dla kultu Aberrants. Tym zmutowanym twardzielom nie damy wprawdzie broni strzeleckiej, ale w walce wręcz przeciwnik z pewnością wolał będzie ich unikać (statystyki w walce wręcz lepsze niż u Czempiona Goliatów). Aberrants rozwijają się podobnie jak Gangerzy, tyle tylko że nie mogą stać się Specjalistami (Neophytes mogą).

Obecność Genestealer Cult w nowej Necromundzie bardzo cieszy, szkoda tylko że towarzyszy temu narastająca powoli frustracja związana z rozrzuceniem wielu reguł po różnych publikacjach. Była to prawdziwa bolączka pierwszej edycji Deadzone (w drugiej wydawca wyciągnął wnioski), nowa Necromunda niestety powtarza błędy konkurenta. Konkrety zawarte w podręczniku Gang War bez trudu można było zmieścić w podstawowej instrukcji. Natomiast Gang War II, to broszurka licząca 48 stron, w dużej mierze powtarzająca rzeczy z poprzednich podręczników, a nowości wnosząca jeszcze mniej. Do tego dochodzą zasady rozrzucone po White Dwarfach. Oczywiście, świetnie że jest wsparcie w White Dwarfie, ale z czasem z pewnością coraz bardziej będzie brakowało piguły, zbierającej zasady w jednym miejscu. Nie wykluczone że za jakiś czas Necromunda doczeka się solidnego podręcznika, kompendium na miarę wydanego niedawno blood bowlowego Almanachu. Ale wtedy przyjdzie nam za te same reguły zapłacić po raz drugi (lub nawet trzeci).

 

Zobacz także:

Ilustracja do tekstu pochodzi z okładki Warhammer 40k Codex: Genestealer Cults – (C) Games Workshop

Zobacz w sklepie:

2 thoughts on “White Dwarf – marzec 2018 (i nie tylko)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *