Przedpremierowo o Warhammer Quest: Silver Tower

Powrót Games Workshop na rynek gier planszowych trwa w najlepsze. To, na co po cichu liczyliśmy komentując różne ruchy wydawnictwa na przestrzeni ostatnich lat, teraz stało się faktem. Gry planszowe spod szyldu GW nie ukazują się od wielkiego święta, raz na rok lub dwa, jak to było do tej pory. Premiera Deathwatch: Overkill miała miejsce zaledwie pół roku po Horus Heresy: Betrayal at Calth. Niespełna trzy miesiące później na sklepowe półki ma trafić Warhammer Quest: Silver Tower, a niedługo potem Lost Patrol. Niewykluczone, że jeszcze w tym roku (lub na początku przyszłego) ukaże się nowa edycja Blood Bowla, wiadomo także że szykowane są inne projekty (w rozmaitych plotkach pojawiały się między innymi reedycje Necromundy i Adeptus Titanicus, jak również sequel dla Betrayal at Calth). Dzieje się więc naprawdę sporo.

Trwa przedsprzedaż Warhammer Quest: Silver Tower. Tradycyjnie: w ostatnią sobotę pojawiła się oficjalna zapowiedź i ruszyła przedsprzedaż, zaś w sobotę najbliższą ruszy wysyłka, premierę mamy więc za dosłownie kilka dni. Oczywiście na łamach CommandPoint.pl ukaże się recenzja tej gry, ale to za jakiś czas. Dzisiaj natomiast podsumujmy informacje, które są już na temat Silver Tower dostępne. Wiadomo już dzisiaj całkiem sporo, na youtubie pojawiło się kilka unboxingów, wcześniej wyciekały do sieci zdjęcia produktu wyjęte z nieopublikowanych White Dwarfów. O większości tych doniesień informowałem na commandpointowym fanpejdżu na facebooku.

Znamy listę komponentów, reguły i najbliższe plany wydawnicze. Mamy dość informacji by porównać nowego Warhammera Questa do klasyka sprzed przeszło dwudziestu lat. Formalnie Silver Tower jest reedycją Warhammera Questa z 1995 roku, ale śmiało można powiedzieć że to dwie zupełnie różne gry. To nie jest reedycja Space Hulka gdzie wprowadzono kosmetyczne zmiany w mechanice i maksymalnie zadbano o najwyższą jakość zupełnie nowych komponentów. Tym razem zmieniono dużo więcej: zarówno świat gry, jak i jej mechanikę.

Co zatem nadal te dwie gry łączy? Dalej jest to w pełni kooperacyjny dungeon crawler, przy którym bawić się mogą maksymalnie cztery osoby. Nadal jest to gra o dość prostych regułach i szybkim setupie, gdzie układ korytarzy i pomieszczeń buduje się w losowy sposób w miarę upływu rozgrywki. Wciąż rozgrywki toczy się w oparciu o scenariusze, zaś budowana plansza jest bardziej sekwencją pomieszczeń, niźli labiryntem (okazjonalnie trafiają się rozwidlenia, w obu tytułach wygląda to dość podobnie). Nadal mamy grupę bohaterów, która z czasem rozwija się i rośnie w siłę. Na tym chyba podobieństwa się kończą. Teraz rzućmy okiem na różnice i spróbujmy zastanowić się, czy na tych gruntownych zmianach Silver Tower zyska, czy też straci.

 

Świat gry

Ta zmiana rzuca się w oczy jako pierwsza i o ile z pewnością dla wielu nie jest to powód do radości, o tyle raczej nikogo taka decyzja wydawcy nie powinna zaskoczyć. Jak wiadomo, uniwersum bitewnego Warhammera Fantasy zniszczono, by na jego gruzach wznieść zupełnie nowe, będące areną walk w bitewnym Warhammer: Age of Sigmar. Właśnie w świecie Age of Sigmar ma miejsce akcja Silver Tower.

Problem polega na tym, że Age of Sigmar nigdy w sercach fanów Starego Świata nie zastąpi. To jest zupełnie inna konwencja, całkiem odmienny klimat. Nawet jeżeli kolejne publikacje sprawią, że uniwersum Age of Sigmar stanie się ciekawe i pasjonujące (w tej chwili w moim odczuciu takie nie jest), nawet jeżeli zyska rzesze fanów (w gronie sympatyków oldhammera i poza nim), to w relacji ze Starym Światem pozostanie czymś zupełnie odmiennym.

Z drugiej strony jednak trzeba uczciwie powiedzieć, że stary Warhammer Quest nigdy nie stanowił kwintesencji ciężkiego klimatu Starego Świata, raczej formę lżejszą, takie bardziej klasyczne fantasy z podziemiami i skarbami. Już karciany Warhammer Quest bardziej nawiązuje do erpegowego „ponurego świata niebezpiecznych przygód”, niźli bardziej sztampowy i kolorowy, planszowy pierwowzór.

Tymczasem nowa odsłona gry, przenosząc nas w mury tytułowej Srebrnej Wieży Tzeentcha oddaje klimat Age of Sigmar w pełni (jaki by ten klimat nie był). Pewnie będą tacy, dla których taka zmiana uniwersum dyskwalifikuje grę na starcie, jak i osoby które zdążyły AoS polubić. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że Stary Świat jest mi bardzo bliski, zaś to nowe uniwersum niekoniecznie, ale w kontekście Warhammer: Silver Tower nie jest to dla mnie aż tak ważne. Jeżeli gra wybroni się na innych polach, to świat AoS zaakceptuję w niej bez najmniejszych problemów. Kto wie, może nawet kiedyś go polubię 😉

Komponenty

Lista komponentów w klasycznej grze była znacznie dłuższa: więcej było kart, modułów planszy i plastikowych elementów. Całość była też odrobinę trudniejsza do przyswojenia przed pierwszą rozgrywką. Współczesny poziom wykonania Silver Tower oczywiście jest zupełnie inną ligą, a różnice widać najbardziej w pięćdziesięciu figurkach, które przyjdzie nam z wielu elementów posklejać. Niezależnie od tego, czy i na ile podoba nam się stylistyka modeli Age of Sigmarsilvertower, precyzja wykonania, jakość materiału i liczba detali współczesnych figurek Citadela wzniosły się na poziom, którego (pomijając pojedyncze przypadki) w grach planszowych innych wydawców praktycznie się nie spotyka.

To, co rzuca się w oczy przy oględzinach elementów Silver Tower, to także nieprzeciętna pstrokacizna. Ta gra jest strasznie kolorowa: zarówno grafiki na modułach planszy jak i zaproponowane malowanie modeli. Po części koresponduje to z konwencją i samym miejscem akcji, ale nie wiem jak inni nabywcy, ja będę potrzebował chwili, żeby się do tego przyzwyczaić.

Mechanika

Gdy pojawiały się pierwsze plotki na temat reedycji Questa, niejednokrotnie zadawałem sobie pytanie: „co oni zrobią z mechaniką gry?”. Są klasyki GW, w których mechanice grzebać nie należy (Space Hulk, Blood Bowl), są i takie których reguły zdążyły się trochę zestarzeć. To z pewnością można powiedzieć o podstawowych regułach starego Questa, który w konfrontacji ze współczesnymi dungeon crawlerami innych wydawców trochę by jednak zgrzytał (mimo atutów w postaci chociażby świetnych i grywalnych do dziś reguł kampanii).

Dlatego cieszy mnie niezmiernie, że podjęto na tym polu decyzję o gruntownych zmianach. Oczywiście, na ile dobrze nowa gra działa ocenię po rozgrywkach, pisząc recenzję. Dzisiaj jedynie mogę powiedzieć jak to wygląda na papierze. Mechanika wqoldSilver Tower jest prosta, ciekawa i na pewno dużo nowocześniejsza od poprzedniczki. Rozdzielanie kostek na akcje, wspólna pula Kości Losu do wykorzystania podkręcająca kooperacyjność rozgrywki (bardziej skłaniająca do wspólnego planowania tury niż prostego, sekwencyjnego lania potworów), różne rodzaje ataków, z których wszystkie przeprowadza się w bardzo prosty i szybki sposób – naprawdę wygląda to obiecująco. Także kwestia konsekwencji otrzymanych przez bohaterów obrażeń oraz możliwości odpoczynku / leczenia zapowiadają się bardzo fajnie. Po lekturze instrukcji jestem dobrej myśli.

Kampania, rozwój postaci i rozszerzenia

Na chwilę obecną dużo mniej różowo wygląda kwestia rozwoju naszych bohaterów i rozgrywek długodystansowych. Stary Warhammer Quest miał obszerny podręcznik, tzw Roleplay Book, a w nim oprócz reguł rozwoju postaci i przechodzenia do kolejnych przygód także obszerne zestawienie statystyk rozmaitych przeciwników, których można wprowadzić do gry jeżeli rozszerzymy kolekcję o odpowiednie modele. W pudełku Silver Tower nie znajdziemy takiego podręcznika i na początek cały temat kampanii i rozwoju postaci potraktowany został nieporównywalnie skromniej. Jest jednak coś nowego, mianowicie aplikacja na telefon, którą będzie można sobie zainstalować by stworzyć sobie w niej unikalnego bohatera i zapisywać jego rozwój. W ramach tej samej apki ma być możliwość zakupu kart charakterystyk dla całej masy modeli, które są dostępne w ramach linii Age of Sigmar. Możliwości rozszerzania gry powinniśmy więc mieć pod dostatkiem, o ile oczywiście zechcemy za to zapłacić.

Podobnie jest w drugą stronę: wszystkie modele z pudełka Silver Tower będziemy mogli wykorzystać w Age of Sigmar (warscrolle dla nich opublikowane zostaną w dwóch kolejnych numerach White Dwarfa). Niezależnie od wspomnianej apki, w najbliższym White Dwarfie znajdą się także reguły dla modelu Lord of Plaques (do wykorzystania jako bohater). Już tydzień po premierze gry, do sprzedaży trafi zestaw z czterema figurkami kolejnych bohaterów (modele z Age of Sigmar, których zakup pojedynczo wyszedłby drożej).

Widać więc, że w odróżnieniu od poprzednich planszówek GW, będących bardziej pojedynczymi, zamkniętymi produktami, tutaj szykuje się prawdziwa ofensywa. Ofensywa mająca rzecz jasna na celu skłonić do zakupu kolejnych modeli z Age of Sigmar i zainteresowanie tym uniwersum. Czy się to uda? Czas pokaże. Projekt na pewno jest ambitny i interesujący. Do tematu Silver Tower powrócę na łamach CommandPoint.pl już po ograniu gry, na łamach wcześniej zapowiedzianej recenzji. Wówczas będzie okazja skonfrontować pierwsze wrażenia po oględzinach komponentów i lekturze instrukcji, z tymi po serii rozegranych partii.

 

Zobacz także:

Ilustracja do tekstu pochodzi z pudełka gry Warhammer Quest: Silver Tower  (C) Games Workshop

Zdjęcie komponentów pochodzi ze strony wydawcy (C) Games Workshop

2 thoughts on “Przedpremierowo o Warhammer Quest: Silver Tower

  1. Trochę boję się takich reanimacji, bo zazwyczaj jadą tylko na sentymentach graczy, a nie na prawdziwą myślą przewodnią.
    Choć z drugiej strony GW w obecnej sytuacji musi coś wymyślić ciekawego, bo chyba nie ma nic do stracenia.

  2. Wiesz, ja to odbieram całkiem inaczej.

    Po pierwsze nie mam nic przeciwko temu, by GW jeździli po moich sentymentach i robili kolejne reedycje (był Space Hulk, za chwilę będzie Blood Bowl, zobaczymy co dalej).

    Po drugie zaś akurat Silver Tower daleki jest od wyłącznie jazdy po sentymentach: zbyt dużo tu odważnych zmian, mechanikę gry zrobiono w zasadzie od nowa. No i widać jakiś szerzej zakrojony plan wydawniczy. Nie mam pojęcia czy to będzie dobre i czy odniesie sukces, ale zapowiada się moim zdaniem obiecująco i kibicuję temu projektowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *